poniedziałek, 18 listopada 2013

Od Alice

Wraz z Heliosem szłam na badania, które miały wykazać czy jestem źrebna. Wciąż nie byłam do końca przekonana, a mój partner nalegał. Chciał się dowiedzieć, czy zostanie ojcem.
Weszłam do bogato zdobionego korytarza. Wisiało w nim dużo obrazów, plakatów i ogłoszeń. Stanęłam przy oknie i wpatrywałam się w morze.
W końcu zawołano mnie do sali. Gdy weszłam, zauważyłam stojącą obok łóżka panią doktor. Uśmiechała się promiennie. Starałam się to odwzajemnić, ale nie potrafiłam ukryć stresu.
- Witaj Alice! Nie musisz się mnie obawiać. Proszę, połóż się - powiedziała łagodnym tonem. Podeszłam do łóżka (lub czegoś łóżko podobnego).
Melanie, bo tak nazywała się pani doktor, nałożyła na mój brzuch jakieś zioła, maski, żele i Epona wie co. Przyciągnęła za sobą urządzenie z rączką zakończoną rolką, po czym zaczęła mnie badać.
Po trwającym około kwadrans badaniu wyszłam z sali. Helios czekał na mnie przy wyjściu. W drodze powrotnej opowiedziałam mu o wynikach.
- I co? Będę tatą czy nie? - wypytywał.
Westchnęłam i wydusiłam dość niepewnie:
- Będziesz.

C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz