Tego dnia jak zwykle pełniłam obowiązki zmarłej Etain. Zeszłam na chwile do lochów. Nie było w nich nikogo.
''Tylko przez chwile zostawiam to sama, po śmierci Etain wszystko staje na głowie."
Wróciłam zła na górę. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Przede mną stała Etain! Pomrugałam i nic, klacz nadal stała.
-Etain! Ty żyjesz! - krzyknęłam i rzuciłam się jej na szyję.
-Już, bo mnie udusisz. -uśmiechnęła się klacz. Streściłam Etain ostatnie dwa tygodnie.
-Już wszystko wiem, Alice mi opowiedziała. - odparła klacz.
-A powiedziała ci o jej spotkaniach z Heliosem? - zadałam kolejne pytanie, a Etain znów potwierdziła gestem. Nie rozumiałam jej reakcji, ale siedziałam cicho.
-Co zrobimy z Fomorianami?
- [...]
<Etain?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz