Poszedłem lasem i jakimś cudem spotkałem tam Etain.
- Cześć - powiedziałem - Co ty tu robisz? - spytałem
- Idę. Spaceruję i takie tam. - odpowiedziała
- Może pójdziemy razem nad łąkę muz? - spytałem niepewnie
- Możemy, ale po co? - spytała
- A tak sobie - odpowiedziałem. Kiedy zaczęliśmy iść odetchnąłem z ulgą. Dotarliśmy na łąkę. Rozmawialiśmy cały dzień. Kiedy zaczęło zachodzić słońce objąłem ją lekko.
<Etain?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz