wtorek, 19 listopada 2013

Od Etain C.D.

Zerknęłam na klaczkę:


Po jej spojrzeniu zauważyłam, że pożałowała tego, co powiedziała. To pewnie ta, która jest duszą towarzystwa, taka wygadana i tak dalej. To jest ta "najbardziej lubiana". Nie miałam jej za złe tego, że coś jej się wymsknęło. Pozdrowiłam dziewczynki i ruszyliśmy z Lochlanem nad wodospad.
No i zaczęło się to, co nie uniknione. Zaczęło się od pocałunków, które z każdą sekundą stawały się jeszcze namiętniejsze. Całował mnie też po szyi.
- Kocham cię - wyszeptałam
- Ja ciebie też - odrzekł.
Kochaliśmy się tam, a później zaczęłam rozmowę:
- Chciałbyś mieć dziecko? - spytałam
- Zależy z kim - odparł ze śmiechem. Oczywiście dostał kopniaka w zad.
- Jak to z kim? - odparłam żartobliwie. Potem znów spowarzniałam - Lochlanie, pytam na serio!
- Hmmm... Z tobą zawsze - powiedział, po czym mnie pocałował - Z resztą tak czy siak, jesteś Wybranką Epony, więc dziecko jest nieuniknione... Ale przecież nawet nie jesteśmy parą! - powiedział
- A pytałeś??
- Zostaniesz moją partnerką?
- Nie. To znaczy zostane, ale spytasz się mnie kiedy indziej. Ja o tym zadecyduję - uśmiechnęłam się zalotnie. Cmoknęłam go w policzek i zaczęłam szykować się do wstania. Lochlan mnie zatrzymał.
- Musisz już iść? Miałem nadzieję, że se jesz...
- Nie, nie, nie. Mam obowiązki. Przyzwyczajaj się, kochanie! - krzyknęłam, po czym Podeszłam do wodospadu. Umyłam twarz i oczy. Lochlan zapewniał mnie, że wyglądam cudnie, lecz gdy przejrzałam się w tafli wody stwierdziłam, że wyglądam po prostu jak pół dupy zza krzaka. Lochlan mnie uczesał. Pozwoliłam mu tylko dlatego, gdyż był mega słodki przy proszeniu. Powiedziałam sobie: I tak już nie mogę gorzej wyglądać! Ku mojemu zaskoczeniu, Lochlan ma talent fryzjerski!
- Kochanie, dziękuję ci. Byłbyś świetnym fryzjerem! - powiedziałam. Cmoknęłam go na pożegnianie. Po drodze spodkałam Alice. Chwilę rozmawiałyśmy po czym wyznała mi:
- Jestem w ciąży.

<Alice?>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz