Po porzuceniu mnie przez stado musiałam nauczyć się żyć w lesie. Musiałam nauczyć się odróżniać dobro od zła, szukać pożywienia w leśnym gąszczu i być czujna jak nigdy.
Dla tak małego źrebaka, jakim byłam wtedy było to prawie niemożliwe. Cóż, jakoś mi się udało i dotarłam na Równiny Partholonu. Mój bystry węch i wręcz idealny słuch już dawno poinformował mnie o obecności innych koni.
Dotarłam nad jezioro, gdzie zaspokoiłam swe pragnienie i głód. Krótko po tym postanowiłam odnaleźć słyszane przeze mnie konie.
Idąc bezszelestnie po mokrym piasku i nasłuchując szumu fal oraz rozmowy tajemniczych koni, rozglądałam się dookoła. Pragnęłam ujrzeć je zanim one to zrobią.
W końcu ujrzałam dwa, piękne konie idące brzegiem plaży. Postanowiłam bliżej je poznać.
<Etain dokończ proszę...>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz