sobota, 26 października 2013

Od Etain: Alice i Al-Kapfa

- Lochlan twierdzi, że w górach kryją się zarówno dobrzy, jak i źli Fomor... - nie zdążyłam dokończyć bo usłyszałam w głowie głos Epony: Idź do świątyni, Umiłowana... Tak też postanowiłam zrobić.
- Alice, pójdziesz ze mną do świątyni Epony?
- Pewnie, ale po co?
- Epona - wyjaśniłam krótko, a klacz od razu zrozumiała. Po pięciu minut minutach drogi było widać już wieże świątyni. Ledwo zdążyłam przekroczyć próg świątyni z kremowego marmuru, Alice coś zauważyła.
- Etain, spójrz. To Fellandon z jakąś... nieznajomą.
- Faktycznie- powiedziałam mrużąc oczy
- Pójdę nad rzekę- powiedziała Alice zostawiając mnie (niestety) samą. Klacz którą przyprowadził Fellandon ukłoniła się i powiedziała:
-Witam Cię pani, ja Al-Kapfa, córka Al-Pini i Es-Korona, kłaniam ci się i proszę o pozwolenie na dołączenie do stada. - powiedziała klacz w 100% poważnym tonem. Myślałam, że wybuchnę śmiechem.
- Tak, tak pozwalam ci na dołączenie i wstań.  - powiedziałam uśmiechając się. - Nie musiałaś tego robić tak oficjalnie, wystarczyło by "Hej, mogę dołączyć?", ale i tak cieszę się, że dołączyłaś. Mów mi Etain - powiedziałam, następnie podałyśmy sobie kopyta.
- Ja mam ci pokazać zamek Woulffa w którym będziesz mieszkać, czy wolisz aby zrobił to Fdllandon?

<Al-Kapfa?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz