Pytanie Harry'go było trudne. Co gorsza, zauważył moje zakłopotanie. Ale ja naprawdę nie wiedziałam kim był dla mnie Lochlan. Postanowiłam udać totalną idiotkę, udawając, że źle zrozumiałam pytanie.
- Lochlan, nie znasz go? - powiedziałam z głupkowatym uśmiechem.
- Nie o to mi chodziło, ale w porządku. Wszystko OK ? Nie wyglądasz najlepiej... - widziałam Harrego jak przez mgłę, wszystko zaczęło mi się zamazywać przed oczami...
C.D.N.
Proszę, aby nikt nie dokańczał za mnie. Sama zrobię to jutro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz