-Dobra!- ucieszyła się klacz. Poszliśmy na nadmorską plażę. Rosa wbiegła w ciepłe, morskie fale. Ja położyłem się na brzegu. Rosa zawołała mnie do wody, ale odmówiłem. Nie chcę się moczyć w słonej wodzie. Gdy Rosa wyszła z wody, otrząsnęła się.
-Teraz ja wybieram gdzie idziemy.- powiedziałem dumnie.- Chodźmy nad jezioro.
<Rosa?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz