-Inni? No cóż... leniuchują - powiedziałam raczej z rozbawieniem niż z pogardą. Rosa też się uśmiechnęła, po czym spytała:
- Masz jeszcze jakieś pomysły na dekoracje?
- Mogłabyś powycinać jakieś fajne twarze w dyniach, a następnie powkładać tam świece - zaproponowałam
- Ale czy na Samhain nie powinno nie być żadnych świateł?
- Stare dzieje! - machnęłam kopytem - Owszem, pomodlimy się przy zgaszonym ogniu, ale nie będzie całkiem ciemno, czasy się zmieniają. Ostatnio moja babcia robiła ten rytuał w ten sposób- zaśmiałam się, lecz potem trochę posmutniałam na myśl o nieżyjącej już babci. Pamiętałam, że zawsze chciałam nosić jej imię- Nesteja.
- No nic, biorę się do pracy - powiedziała Rosa
<Koniec>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz