Opuściłam stado i błąkałam się po dolinach i górach. Nikt mnie nie akceptował. Czułam się jak oset pośród róż.
Dotarłam na łąkę, musiałam coś zjeść. Byłam głodna. Szybko nasyciłam się młodą trawą. Przeszłam kawałek dalej. W pewnej chwili ziemia zapadła się pode mną. Wpadłam do wielkiego dołu i złamałam nogę. Zaczęłam krzyczeć.
-Ratunku!Niech mi ktoś pomoże!
Spojrzałam w górę.Zobaczyłam białą klacz.Ona mi pomogła, opatrzyła ranę. Była pegazem.
-Mam na imię Rosa.-powiedziałam po chwili.- A ty?
-Jestem Etain.-odparła nieznajoma.- Do jakiego stada należysz?
-Ja...-zająknęłam się- Nie mam stada.
<Etain dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz