środa, 30 października 2013

Od Laury C.D.

Szłam sobie lasem. Wtedy pojawiła się znowu Zaphira.
- Witaj - przywitałam ją
- Witaj. Widzę, że nic ci na razie nie jest - uśmiechnęła się
- Nie. Mówiłam ci żebyś się nie martwiła
- Spokojnie. Zło jeszcze ni minęło. Musisz na siebie uważać - powiedziała
- Dobrze - odpowiedziałam - ty jako bogini magii wiesz najlepiej - zaśmiałam się
Zaphira się do mnie dołączyła. Trochę się pośmiałyśmy, potem się pożegnałyśmy i Zaphira zniknęła. Wtedy zza krzaków wyszedł Lochlan. Nie wiedziałam, że słyszał całą moją rozmowę z Zaphirą. Patrzyłam na niego. Trochę się odsunęłam. Wiedziałam już kim jest. Przed nimi ostrzegała mnie moja opiekunka.
- Co tu robisz ? - spytał
- Ja.... ja.... spacerowałam - troszkę skłamałam

<Lochlan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz