Minęło kilka dni razem z Etain bardzo się zaprzyjaźniłyśmy.Zaproponowałam jej spacer, a ona się zgodziła. Szłyśmy przez las i łąkę. Dotarłyśmy na skraj gór.
-Jestem ciekawa co jest za tymi górami - powiedziałam.
-Ja bym tam nie szła.-odparła.
-Jak chcesz.uśmiechnęłam się i razem poszłyśmy na dalszy spacer.Doszłyśmy do małego jeziorka.Spojrzałam we własne odbicie w wodzie.
-Jakie masz dary.-zapytałam po chwili
-Mam prorocze sny,zatrzymuję czas,wywołuję wichury i tornada.rozmawiam z drzewami i widzę aury koni.-odparła i spojrzała na mnie.
-Czy mogłabyś mi powiedzieć jaką mam aurę?- poprosiłam.
<Etain, dokończysz?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz