sobota, 26 października 2013

Od Lochlana

- W takim razie zaprowadzę cię do Etain - powiedziałem. Dziwiłem się tylko, .że ta Laura się mnie nie bała. Nie rozpoznała, że jestem w połowie Fomorianinem. Pewnie nie była z Partholonu. W końcu doszliśmy do świątyni Epony. W spojrzeniu Laury zauważyłem jedno wielkie "łał". W końcu na przeciw wyszła nam biała ,skrzydlata klacz. Etain.
- O, witaj Lochlanie, kim jest twoja towarzyszka? - spytała Etain jakimś dziwnym tonem. Wciąż mi nie ufała.
- To jest Laura. Napadli ją rabusie. Czy mogłaby dołączyć do stada? - spytałem najmilej jak tylko umiałem. Chciałem ją jakoś do siebie przekonać.
- Może - Etain uśmiechnęła się - Alice! - Ettain zawołała jakąś klacz - Zaprowadzisz Laurę do zamku Woulffa?  - spytała aksamitnym głosem.
- Tak jest! - okrzyknęła Alice, salutując żartobliwie. Poszła razem z Laurą do zamku.
- A ty Lochlanie... wiesz gdzie mieszkasz?
- W zamkuf Laragona, wiem gdzie to jest. Znam Partholon jak własną kieszeń. - powiedziałem.
- No to super, nie będziesz miał problemu z trafieniem - powiedziała klacz z wyraźną ulgą, wchodząc do świątyni. Dalej mi nie ufała. Nie pozostało mi nic innego, jak iść do zamku Laragona.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz