czwartek, 24 października 2013

Od Rosy: Dobra Rada

Tego dnia miałam zły humor.Cały czas mnie coś drażniło.Chodziłam bez celu po lesie.Nagle natknęłam się na sowę.Piękną,ognistą sowę:














Ptak przysiadł na gałęzi i uważnie mi się przypatrywał.Jakaś dziwna moc sprawiła,że się uśmiechnęłam.Od razu poprawił mi się nastrój.
-Jesteś wspaniała.-powiedziałam zerkając jeszcze raz na sowę.
-Dziękuje.-odparła.Zdziwiłam się.Większość sów nie gada.
-To ja powinnam ci dziękować.-Jeszcze bardziej się rozpromieniłam.Odwróciłam się i zaczęłam iść do domu.Za plecami usłyszałam:
-Pamiętaj,że nawet w deszczowy dzień,staraj się znaleźć promień słońca na niebie.-Powiedziała sowa.
Cenna lekcja na przyszłość.Wróciłam do domu,ale pouczenie zostawiłam dla siebie.
Podsumowując to był ciekawy i niezwykły dzień.Ognistą sowę zapamiętam do końca życia.Może kiedyś o niej powiem Etain,ale na razie to nie jest takie ważne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz